Samstag, 14. Dezember 2013

Nihil novi.

Nic wielkiego się nie dzieje. Może to i dobrze? Czekam niecierpliwie na Święta i na wyjazd do Polski. Dobrze jest mieć cokolwiek, na co się czeka.
Myślę o 2013. To nie był dobry rok. Rok pod hasłem chorób, wypadku, śmierci Taty. Nie udało mi się go popchnąć w bardziej optymistycznym kierunku. Dlatego czekam bardzo niecierpliwie na Nowy Rok. Nowy, lepszy! Mam mnóstwo planów (jak zwykle) i postanowień. Wielu spraw nie udało mi się - i już raczej się nie uda - zamknąć w tym roku. Widocznie tak miało być.

Wiem, że tylko ode mnie zależy, czy ten kolejny rok będzie lepszy, szczęśliwszy, po prostu udany. Tylko ja mogę pociągnąć za właściwe sznurki mojego życia. Tylko ja...

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen